poniedziałek, 28 lutego 2011
Richter Expedition Aconcagua 2011 - film.

Dziekuję wszystkim za komentarze i gratulacje w imieniu swoim i reszty zespołu.

Poniżej krótki filmik ze zdobycia szczytu przez Piotrka oraz film zrobiony na bazie naszych materiałów przez naszego sponsora.



Tagi: film
22:12, antekwielki , Aconcagua 2011
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 21 lutego 2011
Aconcagua 2011 - opis wyprawy - część IV.


o 22 wyruszyliśmy z obozu Nido del Condores. Tuż po godzinnej, śnieżnej zamieci. Nad ranem doszliśmy do zniszczonego schronu Indepedencia. I dalej pod górę.


Każdy krok kosztował nas dużo wysiłku.


Przed kuluarem dogoniło nas kilka grup.


Na kuluarze walczyliśmy z wysokością i chęcia wycofania się. To była walka o każdy metr wzniesienia.


Magda motywowała nas do wysiłku. Jedna z osób, dzięki której zdobyliśmy ten szczyt.


Dzięki finansowemu wsparciu firmy Gedeon Richte, mogliśmy zrobić to zdjęcie na szczycie Aconcagua.


Tą tabliczkę zostawiliśmy przy krzyżu na szczycie Aconcagua, zgodnie z prośbą najbliższej rodziny zaginionego. Upamiętnia ona, zaginięcie Marka Warlikowskiego (polskiego turysty) na lodowcu polaków.


Przy zejściu Łukasza do Nido del Condores, asystowało dwóch miłych ratowników.


Wraz z grupą ratowników w Nido del Condores.


w Mendozie. Odpoczynek i świętowanie.

poniedziałek, 14 lutego 2011
Aconcagua 2011 - opis wyprawy - część III.


pogoda na Aconcagua potrafiła się zmienić w kilka minut. Silny wiatr przynosił chmury, śnieg i przenikliwe zimno.


Łukasz jak na informatyka przystało, łączył się z biurem Richter Gedeon, aby zdać relację z naszych poczynań.


Aconcagua urzekała nas swoim widokiem jak i przerażała swoją nieobliczalnością.


Dzień przed wyjściem do wyższej bazy, trafilismy na oblewanie zdobycia szczytu przez dużą grupę Słowaków. Łukasz śpiewając wraz z nimi "Jožin z bažin", ujął ich serca. Jedynej kobiety w tej grupie też.



W bazie przeprowadzano badania saturacji krwi, tętna oraz stanu naszych płuc.


Codziennie rano przylatywał helikopter, przynosząć żywność i sprzęt do bazy.


W Nido del Condores (5400m) rozbilismy oboz, z którego zamierzaliśmy atakować szczyt.


W dniu ataku przygotowywaliśmy wodę i jedzenie. Staraliśmy się wzmocnić siebie na ile było to możliwe. Czas na kolejny posiłek był dla nas wielką niewiadomą.

niedziela, 13 lutego 2011
Aconcagua 2011 - opis wyprawy - część II.


Pierwsze podejście do campo Confluencia. Część naszego sprzętu wnosiły muły.


Pierwsze głebokie łapanie powietrza. Na tej wysokości aklimatyzowaliśmy się po raz pierwszy. Tutaj spędziliśmy pierwszą noc. Ja się nie zmieściłem do jednego namiotu, więc nocowałem pod gołym niebem. Pięknym, rozgwieżdżonym niebem.


Spiederman... przepraszam, to Łukasz. Typowa ochrona przed słońcem. Wiele osób gapiło się na Łukasza jak na istotę z innej planety.


Kolejny dzień to bardzo długie podeście olbrzymią doliną.


Maszerowaliśmy dwójkami. Na tym etapie Bogdan prowadził Łukasza, a ja szedłem wraz z Piotrem.




Jednym z trudniejszych etapów było podejście do Plaza de Mulas.


Na tym podejściu jedno płuco Piotra świstało jak stara lokomotywa.


Naszą główną bazą była Plaza de Mulas (4300m npm).

piątek, 04 lutego 2011
Aconcagua 2011 - opis wyprawy - część I.

Na początku chciałbym podziękować swojemu zespołowi, czyli Łukaszowi, Piotrowi i Bogdanowi za możliwość realizacji tego projektu oraz za wspaniałą przygodę i chwile, które wraz z nimi spędziłem.
Podziękowania również należą się Magdzie Kasak, Tomkowi i Marcinowi, których pomoc była niezastąpiona, a ich towarzystwo wzbogaciło naszą wyprawę.

Oczywiście całosć nie była by możliwa bez pomocy głównego sponsora firmy Gedeon Richter oraz ludzi, którzy tą firmę reprezentują. Dla nas to były: Magdalena Przysłupska oraz Karolina Wojtczak, przemiłe panie, które przez cały czas nas wspomagały i dopingowały.

Również podziękowania się należą przedstawicielom firm Berghaus oraz Mammut.

Dziękuję rownież za pomoc Ricardo Kruszewskiemu, Tomkowi Surdelowi, Enrique Mittelstaedt oraz Ani Lichocie.

Dziękuję również tym wszystkim, którzy w nas wierzyli i przesyłali słowa dopingu.


na Campamento Confluencia (3400m npm).

 
1 , 2 , 3
stat4u