wtorek, 19 listopada 2013
National Geographic Traveler - artykuł

W listopadowym numerze National Geographic Traveler (11/2013) ukazał się artykuł z mojej ostatniej kajakowej wyprawy w północnej Patagonii.
Tytuł artykułu:
Adventure: Na wiosłach przez Patagonię
Zapraszam do lektury!


national geographic traveler 11_2013

15:08, antekwielki , Inne
Link Komentarze (1) »
wtorek, 23 października 2012
Przygotowywanie do nowej wyprawy.

Końcowe odliczanie przed powrotem do Patagonii.
Mnóstwo pracy związanej z załatwianiem logistyki, organizowania sprzętu oraz pracy nad nową stroną.
Mam nadzieję, że jeszcze w tym roku, będę mógł ruszyć z oficjalną stroną swoich wypraw. Będzie to dotyczyło tych wypraw, które realizuję sam, w warunkach ekstremalnych, jak i tych "na zamówienie", dla osób które chciałyby zakosztować innej turystyki niż tej proponowanej z biur turystycznych.

Na razie jednak bliski wylot do Ameryki, wrzucił mnie w wir przygotowywania sprzętu.
Na rzekach, oceanie, w górach, na lodowcach i stepie testowane będą wszelkie urządzenia i odzież wyprawowa, min. GPS Garmin GPSMap 78s, plecaki Gregory Denali Pro 105 i Alpinisto 50, odzież firmy Arcteryx i Patagonia, wiatromierz Skywatch Meteos 1, namioty firmy The North Face i Sierra Designs, panele słoneczne firmy Powerfilm i inne.

patagonia

17:11, antekwielki , Inne
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 26 lipca 2012
Po powrocie z Patagonii - test - plecaki.

Po ponad półrocznym pobycie w Patagonii, przyszedł czas na refleksje i przygotowywanie materiałów (zdjęć, filmów, publikacji).

To jednak zajmie trochę więcej czasu, dlatego na razie skupię się na sprzęcie, używanym podczas ostatniej wyprawy oraz jego użyteczności i jakości.

Dostaję wiele zapytań odnośnie sprzętu używanego w ekstremalnych warunkach.
Często dotyczy ono plecaków, dlatego też zacznę od tego produktu.

Podczas ostatnich dziesięciu lat moich podróży, z których większość dotyczyła wypraw wysokogórskich czy tez wspinaczkowych, a także kajakowych, przez moje ręce jak i plecy przeszło wiele różnorakich plecaków. Od dużych wyprawowych, poprzez mniejsze wspinaczkowe, do małych trekkingowych.


Moim niepobitym do tej pory faworytem był plecak wyprawowy amerykańskiej firmy Gregory, model Denali Pro 105, rozmiar średni, co oznacza 110 litrów pojemności. Plecak ten użytkowałem podczas wyprawy Patagoński Triatlon.

Tym razem w użyciu były dwa plecaki wyprawowo-wspinaczkowe:
Deuter Aircontact Pro 70+15 oraz HiMountain Woodpecker (wersja testowa).


Deutera kupiłem na zeszłoroczny wyjazd w Alpy – wyprawę na Mont Blanc oraz Monte Rosa. W Patagonii działał podczas wspinania na Mermoza oraz na Lodowcu Kontynentalnym.
Jest to największy plecak Deutera, 75 + 15 litrów. W sumie 90 litrów.
Plecak wygląda zgrabnie, a nawet można by powiedzieć, że sexy. Jeżeli zatem chodzi o wygląd, to można w nim śmiało chodzić na randki czy też po tatrzańskich szlakach.
Dla mnie jednak w wyprawowym plecaku ważne są inne aspekty: ładowność, ergonomia i wygoda.
Ładowność w modelu Aircontact nie powala. Niby 90 litrów, a jakoś ciężko było upakować

wszystkie rzeczy do środka. Być może w litrażu brano także pod uwagę boczne, zamykane na zamek kieszenie, które przy wypchanym plecaku były zupełnie bezużyteczne, chyba że chcielibyśmy tam schować portfel czy chusteczki higieniczne.
Co zwykło już być normą w większości plecaków, niedostatecznie długie troki. Szczególnie dotyczy to pasków bocznych. Moja karbowana karimata musiała byc wgniatana i niszczona aby dało się ją spiąć paskami. Lepiej już było z trokami dolnymi, gdzie udawało się przytroczyć wielki namiot North Face’a ve-25.
Dolne, boczne kieszenie, w które w Gregorym Denali Pro spokojnie wchodziła butelka, termos czy tez kamera video w pokrowcu, i to przy w pełni upakowanym plecaku, w Deuterze, podobnie jak boczne zamykane kieszenie były po prostu za ciasne.
Dużym plusem w tym plecaku była dobrze zaprojektowana klapa i bardzo duża pojemność

jej kieszeni.
Kwestia wygody plecaka jest bardzo indywidualna. Dla mnie noszenie Deutera było koszmarem. Niby plecak wyprawowy, a szelki wrzynały mi sie w ramiona. Oprócz tego zsuwały się podczas marszu. Paski dociągające plecak do ramion, ciągle luzowały się, co po pewnym czasie robiło się irytujące.
Zdecydowania nie jest to plecak dla mnie i z wielką ulgą sprzedałem go fanowi tej marki.

 







Drugi plecak HiMountain, wyglądał na tani i taki też był. Jego cena była ponad dwa razy niższa niż flagowy model Deutera.
Skierowany na ludzi chodzących po górach, nie porażał dizajnem ani skomplikowaną technologią.
Prosty, ale solidny. Zaskoczony byłem jego wytrzymałością, bo byłem przekonany, że po kilku dniach, materiał zacznie się pruć. Ku memu zdziwieniu, nawet kiedy nosiłem drzewo na opał w środku, plecak ze spokojem przyjmował ostre patyki, a troki spokojnie obejmowały moją karimatę.
Co prawda daleko mu do Denali Pro, ale za tą cenę plecak warty wydatku.
Paski się nie luzowały, szelki nie wrzynały w ramiona, a jego ładowność była dużo lepsza niż Deutera.
Poza tym spokojnie można było go schować do luku w kajaku. Łatwo się dawał formować i gnieść.







17:05, antekwielki , Inne
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 30 kwietnia 2012
Pingwiny królewskie.

Opis z wikipedii:

Pingwin królewski (Aptenodytes patagonicus) – duży nielotny ptak wodny z rodziny pingwinów, zamieszkujący chłodne oceany półkuli południowej. Gnieździ się na obrzeżach Antarktydy, Ziemi Ognistej, Falklandach i innych wyspach tej części świata. Jeden z najbardziej znanych gatunków pingwinów, zaraz po pingwinie cesarskim.






Cechy gatunku
Wśród pingwinów drugi pod względem wielkości (po pingwinie cesarskim). Między płciami nie ma różnic w ubarwieniu. Upierzenie na szyi i barkach jasnoszare, na grzbiecie ciemnoszare z granatowym połyskiem. Policzki i gardło pomarańczowe, brzuch biały. Boki dzioba różowe, pozostałe części czarne. Pisklęta są brązowe, czasami bladopomarańczowe aż do pierzenia.

Wymiary średnie
długość ciała ok. 90 cm (z ogonem)
masa ciała ok. 11 – 15 kg; samce nieco większe od samic






Biotop
Chłodne wody wokół Antarktyki.

Gniazdo
Nie budują gniazd. Tworzą ogromne kolonie (do kilkudziesięciu tysięcy par), które najczęściej są tworzone na delikatnie pochylonych plażach.

Jaja
Składa 1 jajo raz na 2 lata (często 2 lęgi w przeciągu 3 lat). Część ptaków składa jajo wcześniej, w listopadzie (pisklęta wykluwają się w styczniu), a część później, w styczniu (pisklęta wykluwają się w marcu). Jajo waży ok. 310 g.






Wysiadywanie
Jajo jest wysiadywane na zmianę przez samca i samicę przez ok. 55 dni. Rodzice trzymają jajo na stopach i przykrywają fałdą brzuszną. Zmieniają się co 6 – 18 dni; to z nich, które nie wysiaduje, płynie żerować. Po wykluciu pisklęta są jeszcze trzymane na stopach rodziców przez 30 – 40 dni, aż wykształcą puch i będą zdolne regulować temperaturę ciała. Młode pozostają w kolonii przez całą zimę, gromadząc się w szkółki. W tym czasie rodzice polują, tylko od czasu do czasu karmiąc pisklęta. Przerwy między karmieniami dochodzą do 3 miesięcy, w tym czasie młode tracą do 50% masy ciała. Zdrowe pisklęta są zdolne przeżyć 5 miesięcy bez pokarmu. Pierzenie odbywa się następnego lata (okres tworzenia piór trwa od 14 do 16 miesięcy). Młode osiągają dojrzałość płciową po 3 latach.






Pożywienie
Ryby, kryl, morskie skorupiaki i kałamarnice. Zdobywają pożywienie nurkując, z reguły na 150 – 300 m (maksymalna zarejestrowana głębokość – 500 m).


fotka zrobiona przez Judith Berghuis.

21:07, antekwielki , Inne
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 24 kwietnia 2012
americalatina i facebook.

No cóż. W końcu i ja, a raczej mój blog został zainfekowany fejsbukiem.
Znaleźć mnie/go można pod nazwą: Antonio Americalatina

21:59, antekwielki , Inne
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3
stat4u