sobota, 29 listopada 2008
Munros – Ben Nevis – Observatory Ridge
O turystycznym szlaku na Ben Nevisa pisalem kilka tekstów wcześniej. Tym razem chciałbym przedstawić alternatywę dla oswojonych z ekspozycją i skałą „turystów”.
W zasadzie zdobywanie szczytu od strony północnej wymaga już umiejętności wspinaczkowych. Drogi są na różnych odcinkach w różnym stopniu wymagające. Duża ekspozycja i często trudne warunki (deszcz i chmury) powodują, że brak doświadczenia może drogo kosztować.



Observatory Ridge.


widok z "drogi" na North-East Buttress


Pogotowie górskie.

Zdobywanie Nevisa drogą Observatory Ridge to jedna wielka przyjemność. Długość drogi to 420m a trudność według skali brytyjskiej VD. Skała i chwyty są tak dobre, że doświadczeni wspinacze mogą sobie pozwolić na samotne zdobywanie góry.
Najbardziej wymagające jest pierwsze 200 metrów, potem idzie już „z górki”. Droga posiada wiele wariantów wspinania. Często możemy napotkać małe platformy, na których idzie odpocząć, napić się wody czy poobserwować wspinaczy na Tower Ridge. Skała pewna i solidna, a chwytów pod dostatkiem.
Observatory Ridge doskonale nadaje się dla początkujących wspinaczy, oczywiście tylko z partnerem i liną, gdzie mogą oni się nauczyć zakładania stanowisk, przelotów jak i prowadzenia.


Widok z Observatory Ridge na dolinę Allt a'Mhuillin.


North-East Buttress i grań Carn Mor Dearg Arete w tyle.


Tower Ridge i dolina Allt a'Mhuillin.

Zejście z Nevisa można dokonać turystycznym szlakiem lub też, co i ja uczyniłem, od jego wschodniej strony – granią Carn Mor Dearg Arete.
Carn Mor Dearg Arete to również druga, bardziej zaawansowana alternatywa zdobywania Ben Nevisa przez zwykłych turystów.
Oprócz Ben Nevisa, mamy na swojej drodze innego munro, Carn Mor Dearg (1223m) co oznacza Duże, czerwone wzgórze.
Odcinek w pobliżu Nevisa charakteryzuje się wąską granią i lekką ekspozycją, ale nie na tyle trudną by stanowiło to problem dla turystów.
Dobrze mieć gps i waypointy aby w razie trudnych warunków pogodowych nie zgubić się. Odnalezienie szczytu może być naprawdę trudne.


Widok z grani na Carn Mor Dearg.


Loch Eil.


Północna ściana Nevisa w chmurach.
18:29, antekwielki , Szkocja
Link Dodaj komentarz »
piątek, 14 listopada 2008
Munros - Aonach Eagach

Do jednych z najbardziej wymagających trekkingów szkockich gór należy grań Aonach Eagach, ciągnąca się wzdłuż doliny Glen Coe.
Jej północne i południowe zbocze jest dużym wyzwaniem podczas zimowej wspinaczki. Jednak sama grań jest dużym wyzwaniem dla turystów.
Droga ta charakteryzuje się dużą ekpozycją, wąską ścieżką i klasyfikuje się do tzw. scramblingu, czyli poruszania się po drodze za pomocą rąk i nóg.
Doskonałe wprowadzenie dla bardziej ambitnych trekerów, którzy chcieliby w przyszłości spróbować klasycznej wspinaczki. Tutaj zasmakują bliskiego kontaktu ze skałą.


grań Aonach Eagach

W skład grani Aonach Eagach wchodzą dwa munro. Są nimi Meall Dearg (953m) czyli Czerwone Wzgórze oraz Sgorr nam Fiannaidh (967m) czyli Wierzchołek Wojowników Fian.

W przewodnikach poleca się trawers grani począwszy od jej wschodniej strony. Jeżeli jednak planujemy rozpocząć naszą skalną przygodę późniejszą porą, proponowałbym trawers od drugiej strony, gdyż słońce (o ile jest pogoda) potrafi oślepiać na całym odcinku drogi.

Początek grani zaczyna się u podnóża góry, zwanej Am Bodach, na którą należy się wspiąć po stromym, porośniętym trawą stoku. Inną opcją jest wejście na grań dwa wierzchołki wcześniej, omijając z prawej strony skalne ściany A’Chailleach. Dzięki temu mamy widok na całą grań Aonach Eagach oraz wejście do doliny Glen Coe.


początek grani


widok z grani na dolinę Glen Coe

Już zdobywnaie pierwszego z munro Meall Dearg, nadaje wyobrażenie o charakterze naszej drogi. Jednak dopiero odcinek Meall Dearg – Stob Coire Leith jest w pełni wymagający. Ja sam zaskoczony byłem trudnością na tym odcinku, trawersując stromy stok mając pod stopami kilkaset metrów przepaści.

Najbardziej złudny podczas trawersu jest czas. Moje kalkulacje przejścia poszczególnych odcinków, były chybione mimo, że starałem się iść dużo szybciej niż normalnie.
Droga cały czas wije się góra, dół i potrafi wyczerpać ciągłym wspinaniem się w różnych kierunkach. Nasze wyobrażenie o czasie przejścia od szczytu do szczytu, należy pomnożyć przez 2 lub też nawet 3.


widok na grań


na grani

Zejście z grani jest równie strome co i wejście. Opuszczając ostatniego z munro – Sgorr nam Fiannaidh, należy przetrawersować na widoczną z lewej strony małą przełęcz i rozpocząć zejście zachodnią stroną stoku, po staczających się kamieniach.
Nasza przygoda kończy się u stóp hotelu Clachaig, gdzie można wcześniej zostawić na parkingu samochód.

Trawers grani Aonach Eagach jest jednym z najciekawszych trekingów szkockich gór, charakterem przypominający trawers grani Black Cullins na wyspie Skye czy też polskich Tatr.
Szczerze polecam!


widok z grani na dolinę Glen Coe

21:56, antekwielki , Szkocja
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 21 października 2008
Munros - The Grey Corries
The Grey Corries to ośmio kilometrowa grań składająca się ze skał kwarcytowych. Jej jasnoszary kolor nadał nazwę tej długiej grani.
W tekście o Stob Ban można zobaczyć na mapce poglądowej układ grani The Grey Corries i na jej podstawie ułożyć sobie drogę przemarszu.
Trekking rozpoczynamy od tego samego miejsca, co zdobywanie Stob Ban, tyle że po opuszczeniu lasu, schodzimy z dużej i wygodnej drogi, i rozpoczynamy wspinaczkę po trawiastym, stromym zboczu na grań, która doprowadzi nas do pierwszego szczytu Stob Coire na Gaibhre (995m).
Od tego miejsca posuwamy się wąską granią aż do pierwszego munro – Stob Choire Claurigh, który wznosi się na wysokość 1177m n.p.m.
Na ten szczyt można też dotrzeć od strony bothy, wzdłuż spływającej doliną  rzeki lub połączyć z wejściem na Stob Ban (tą samą drogą, która była opisana w tekście poniżej).
Stojąc na szczycie piętnastego z najwyższych munro, mamy wyraźny podgląd na naszą drogę. Doskonale widać wijącą się przed nami wąską grań.


Widok na grań ze szczytu Stob Choire Claurigh.


Na grani.


Widok z grani na Stob Coire an Laoigh.


Poruszanie się po Grey Corries nie sprawia żadnych trudności. Wąską granią ciągnie wyraźna ścieżka, która doprawadzi nas do kolejnego munro - Stob Coire an Laoigh (1115m n.p.m.). Z tamtąd po kwarcytowym piargu i kamienistym „murku” dostaniemy się na szczyt Stob Coire Easain (1080m).

Zejście do cywilizacji komplikuje nam trochę znikająca scieżka, która pojawia się na moment po lewej stronie stoku, omijająca dołem szczyt o nazwie Beinn na Socaich (1007m).
Dochodząc do końca stoku skręcamy na prawo i rozpoczynamy długie zejście po trawiastym, mokrym zboczu, kierując się w stronę rzeki Coire Choimhlidh i wzniesionej na niej małej tamy na skraju lasu.
Kilkanaście metrów przed tamą można łatwo przekroczyć rzekę i ciągnącą po drugiej stronie brzegu ścieżką, dotrzeć do szerokiej drogi. Pół kilometra dalej pojawi się stara zarośnięta i na w pół  zdemontowana linia kolejowa, kierująca się w kierunku północno wschodnim, a wzdłuż niej ścieżka, która doprowadzi nas do miejsca startu i zarazem końca naszej wędrówki.


Widok na końcową grań i szczyt Beinn na Socaich.


Widok z grani na The Mamores.


Kwarcytowe piargi grani The Grey Corries.
20:51, antekwielki , Szkocja
Link Dodaj komentarz »
sobota, 11 października 2008
Munros - Stob Ban
Jednym z ciekawszych trekkingów w pobliżu Fort William jest grań Grey Corries, którą można zrobić w połączeniu z odosobnionym ale „stojącym” w pobliżu Stob Ban.
Robi nam się wtedy bardzo długa ale interesująca wycieczka.
O Grey Corries napiszę później, a dzisiaj opiszę krótki trekking dla osób o mniejszej kondycji, czyli zdobywaniu Stob Ban.


mapa poglądowa.

Bardzo ciekawą i dobrą sprawą, ułatwiającą nam zdobywanie Stob Ban oraz grani Grey Corries jest zbudowana w pobliżu tych gór „bothy”, czyli mały shelter, bezobsługowe schronisko.
Jest to chatka, w ktorej spać może około 8 osób. Wyposażona jest w mały piecyk wiec warto wziąć ze sobą trochę opału, który można zakupić na stacji benzynowej.


Bothy i Stob Ban w tle.


W bothy.

Do bothy prowadzi duża i wyraźna droga, która zaczyna się od farmy Corriechoille w Glen Spean. Po dojściu do chatki mamy pierwszy kontakt wzrokowy z naszym celem.

Stob Ban jest jak już wspomniałem odosobnioną górą, położoną tuż obok długiej grani Grey Corries. W tłumaczeniu z jezyka Celtów oznacza Górę  w Jasnym Kolorze.
Podejście pod ten szczyt o wysokości 977m n.p.m. można rozpocząć po przejściu małej rzeki i wyraźnie wyżłobioną ścieżką, rozpocząć podejście po pokrytym trawą wzgórzu.
Po osiągnięciu dużej platformy, na wysokości około 750m czeka nas strome podejście na kamienisty szczyt tej samotnej góry.


Stob Ban.


Na szlaku prowadzącym na szczyt.


Stob Ban.

Zejścia można dokonać inną drogą, schodząć po staczających się kamieniach do przełęczy, odzielającej Stob Ban i Stob Choire Claurigh. Z tamtąd w dół pod same drzwi bothy, poprowadzi nas ścieżka ciągnąca się wzdłuż rzeczki.


Na szczycie.


Widok na przełęcz i Stob Ban.
12:27, antekwielki , Szkocja
Link Dodaj komentarz »
sobota, 20 września 2008
Munros - Ben Nevis
Fort William to malutkie miasteczko przelotowe na głownej drodze A82 łączącej Glasgow z zachodnio północnymi Highlands.
Jest ciasno osadzone nad wschodnim brzegiem Loch Linnhe i u wejścia do doliny Glen Nevis. Centrum turystycznym zrobiło się dzięki najwyższemu szczytowi wysp brytyjskich – Ben Nevis (1344 m. n.p.m.).
Tak jak tysiące turytów odwiedza francuskie Chamonix by zobaczyć czy też zdobyć najwyższy szczyt Alp – Mount Blanc, tak i tu do Fort William przyjeżdżają turyści, aby wejść na ten nietrudny od strony południowej szczyt Ben Nevisa.

Nazwa Ben Nevis prawdopodobnie pochodzi od dawnego celtyckiego słowa ben – góranibheis – co najczęśćiej tłumaczone jest jako: złośliwy, jadowity.
Inna wersja tłumaczenia nazwy tej góry to beinn-neamh-bhathais. W literackim tłumaczeniu znaczy to góra z głową w chmurach.
I chyba właśnie ta nazwa najtrafniej określa charakter tej góry, z uwagi na swoisty mikroklimat tego regionu.


początek szlaku.


na szlaku.

Turystyczny szlak rozpocząć można od schroniska młodzieżowego położonego w dolinie Nevis nad rzeką Nevis. Po przejściu drewnianeg mostka, ścieżka wdrapuje się na porośnięty gęsto trawą stok góry o trudnej do wypowiedzenia i zapamiętania nazwie – Meall an t-Suidhe. Szlak jest tak łatwy i wyraźny, że trzeba by mieć niesamowite „zdolności” by się na nim zgubić czy też nie podołać „technicznym” trudnościom.
Jedynym punktem na szlaku, który mógłby wywołać niepewność w przypadku złych warunków atmosferycznych i słabej widoczności na drodze, może być małe rozwidlenie na przełeczy rodzielającej t-Suidhe i Nevisa.
Tutaj ścieżka na szczyt skręca ostro na prawo i ciągnie zygzakiem po kamienistym stoku. Ścieżką na lewo dotrzeć można do rozbudowywanego obecnie prywatnego schroniska CIC HUT położonego pod północną ścianą Nevisa.
Ostatnie metry szlaku otwierają przed nami widok na ogromny płaski szczyt, na środku którego znajdują się obecnie ruiny dawnego obswerwatorium meteorologicznego.


mapa poglądowa.


na szlaku w pobliżu szczytu.


szczyt Ben Nevisa i ruiny obserwatorium.

Z tego najwyższego wierzchołka gór Szkocji rozprześciera się widok na odległość wielu kilometrów.
Na południu otwiera się widok na grań Mamores, za nimi widać Trzy Siostry w Glen Coe jak i północną grań Buachaille Etive Mor.
Na zachód przy dobrej pogodzie zobaczyć można dalekie szczyty Black Cuillin na wyspie Skye.
A od północy… najlepiej zajrzeć w dół, na zapierający w piersiach wdech na północną ścianę Orion Face i trzy potężne granie: Tower, North East i Observatory Ridge.

Ben Nevis mimo, że jest główną atrakcją turystyczną w okolicy i w okresie letnim wielu na nim turystów, bez wątpienia warty jest „zaliczenia”. Ale nie turystycznym szlakiem, tylko drogą zupełnie inną. Proszę się nie obawiać, droga ta nie wymaga umiejętności wspinaczkowych, a zapewniam że wrażenia widokowe będą dużo większe niż na klasycznym, turystycznym szlaku.
Ale o tym innym razem.


widok ze szczytu na Tower Ridge.


widok na północną ścianę Orion.


widok ze szczytu na góry Mamores.
12:25, antekwielki , Szkocja
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3
stat4u