wtorek, 27 listopada 2012
W drodze do Patagonii - Peru.

Podróż z Quito do Limy zajęła mi prawie dwa dni.
Zielone ekwadorskie wzgórza, pokryte bananowcami i palmami kokosowymi, zamieniły się w pustynię.
Przestrzeń się otworzyła i zrobiło się na prawdę ładnie.
Piaszczyste wydmy odchodziły od drogi Panamericana ku oceanowi, a sama droga wiła się między piaszczystymi wydmami.
Potem była już Lima.
Podobnie jak w Meksyku, na drodze zrobiła się corrida, a w walkę z samochodami wdali się piesi, którzy przebiegali przed śmigającymi, zdezelowanymi maskami aut.
Peruwiańczycy zajęli drugie miejsce na mojej liście najgorzej jeżdżących kierowców, tuż za Meksykanami. I to tylko dlatego, że czasami włączali migacze.













16:29, antekwielki , Peru
Link Komentarze (5) »
stat4u