poniedziałek, 21 stycznia 2013
Na lądolód lodowcem Chico - część 2/2


























13:43, antekwielki , HC 2013
Link Komentarze (5) »
niedziela, 20 stycznia 2013
Na lądolód lodowcem Chico - część 1/2

Moje plany wyprawy na lodowiec kontynentalny ciągle ulegały zmianom.
A to za sprawą Andresa, który do samego końca nie wiedział kiedy będzie musiał wrócić do Miami.
Na dzień przed wyjściem ustaliliśmy, że z uwagi na skrócony o kilka dni czas pobytu na tym białym pustkowiu, zrobimy wejście nową drogą.
Mnie zależało na tym aby poznać nowe miejsca oraz inne możliwości wejścia na lądolód.

Jak się okazało "w praniu" wejście na lodowiec Chico, nie było takie łatwe.
Już w gęsto zalesionej potężnymi drzewami dolinie, straciliśmy drogę. Część z niej była zalana, a nisko zwisające konary, łapały wystające z plecaków narty, zatrzymując nas w pół kroku.

Po drodze znalazły się też rzeki, które trzeba było przekraczać.
Jedna z nich - rio Pantaja - okazała się trudną przeszkodą i musieliśmy się wysoko wspinać aby nad ranem ją przekroczyć.

Lodowiec Chico okazał się mocno porysowanym lodem.
Wszędzie szczeliny i nasze chodzenie po lodowcu, przypominało grę z telefonów komórkowych "wąż".
Chodziliśmy raz w jedną, raz w drugą stronę.

Nie ukrywam, że uwielbiam chodzić po lodowcu i wyszukiwać drogę.
Przypomina mi  to grę w szachy, gdzie należy mieć plan na kilka ruchów do przodu.
Ale szybkość poruszania się po takim terenie spada drastycznie.

Lodowcem Chico wchodziliśmy dwa dni.
Zeszliśmy lodowcem Marconi, czyli drogą którą zwykle wchodzi się na lądolód.
Kiedy doszliśmy do cywilizacji, okazało się że fragment skały, która już od 3 lat jest "wyłysiała" z lodu, a znajduje się na lodowcu Marconi, zatrzymała kilka grup, próbujących dostać się na przełęcz.
Ja drogę przez tą skałę znałem na pamięć, więc dosyć szybko uporaliśmy się z "trudnością".

Generalnie mieliśmy bardzo dobrą pogodę.
Chociaż jak dla mnie było trochę za gorąco.
W końcu to Patagonia a nie Cancun!

glaciar chico 1


























14:54, antekwielki , HC 2013
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 01 października 2012
Patagonia - wyprawa na Lodowiec Kontynentalny 2013

W najbliższym okresie wracam do Patagonii.
W planach wyprawowych nie zabraknie kajakowania i wspinaczki.
Oprócz tego większa eksploracja Ziemi Ognistej po stronie chilijskiej.

Oczywiście ponownie wracam na swój ulubiony teren, czyli na Lodowiec Kontynentalny.
Będzie to już moje siódme wyjście na lodowiec.
W styczniu odbędzie się trawers na odcinku Paso Marconi - Estancia La Cristina.
Jeżeli ktoś jest zainteresowany wzięciem udziału w komercyjnej wyprawie, niech wyśle do mnie swoje zgłoszenie mailem, aby omówić szczegóły.
Można dobrać termin i trasę pod swoje upodobania i możliwości.
Oczywiście głównym weryfikatorem jest pogoda i warunki panujące na lodowcu.
O moim doświadczeniu i wcześniejszych wyprawach można poczytać na tym blogu, we wcześniejszych wpisach.

lodowiec kontynentalny
na Paso Marconi - wyprawa z roku 2011.

10:46, antekwielki , HC 2013
Link Dodaj komentarz »
stat4u