poniedziałek, 04 lutego 2013
Zakup samochodu w Chile

Zakup samochodu w Chile okazał się bułką z masłem.
Zaskoczony byłem łatwością załatwienia spraw i pomocą urzędników.
Od czego zacząć?
Aby kupić samochód i zarejestrować go na siebie musimy posiadać numer identyfikacyjny RUT (coś jak nasz PESEL).
W tym celu udajemy się do Urzędu "Servicio de Impuestos Internos", które znajduje się na rogu ulic Santa Rosa i Padre Alonso de Ovalle.
Wejście do urzędu od strony ulicy Ovalle.
Urząd otwarty jest od godziny 9:00 do zdaje się 14:00, ale warto przyjść trochę wcześniej i stanąć w kolejce.
O 9:00 pozwalają wejść do środka (RUT załatwiamy w pomieszczeniu na parterze po lewej stronie).
Idziemy do Pani urzędniczki, przy wejściu i mówimy, że chcemy RUT aby kupić auto.
Wypełniamy druczek i z numerkiem, który generuje stojąca przy drzwiach maszyna, oczekujemy na wezwanie.
Po wezwaniu do stanowiska po 10 minutach wklepywania przez miłego urzędnika (szok!) danych do komputera, dostajemy na kartce A4 przydzielony nam numer RUT.
Karta do odebrania w Urzędzie po 4 tygodniach.

Jak już mamy numer RUT (ten na kartce A4) szukamy samochodu i kupujemy.
Można samochodu szukać na stronie internetowej chileautos.cl lub dokonać zakupu w jednym z wielu salonów aut używanych.
Szczególnie duży wybór znajdziemy na ulicy Francisco Bilbao w pobliżu skrzyżowania z Americo Vespucio Sur.

Jeżeli zdecydujemy się na zakup samochodu w autosalonie, wszystkie dokumenty załatwiają pracownicy salonu. W moim przypadku na przepisanie dokumentów przez notariusza czekałem 2 dni.

Przy zakupie auta w Chile ważne jest, aby samochód posiadał ważne wszystkie dokumenty "papeles al dia".
Jeżeli kupujemy samochód w rejonie strefy bezcłowej "zona franca", ważne wiedzieć czy auto ma opłacone cło, co pozwala nam na odsprzedanie go w innej części Chile "si auto es liberado".
Czy auto posiada ważny przegląd, ubezpieczenie i pozwolenie na poruszanie się po ulicy (ważne do marca każdego roku) "si tiene la revicion tecnica, el seguro contra terceros y el permiso de circulacion al dia".

Są to podstawowe rzeczy, które pozwolą Wam na poruszanie się po całym Chile.
Jeżeli chcecie wyjechać poza granice, należy wykupić dodatkowe ubezpieczenie na dany kraj.

Nie prawdą jest, że nie można przekraczać granicy z Chile jeżeli nie ma się chilijskiego ID (typu dowód osobisty), jak na jednej z małych granic próbował wmówić mi argentyński służbista.

Wystarczą dokumenty potwierdzające własność oraz ubezpieczenie.
Bez problemu możemy przekraczać granicę.
Przynajmniej u mnie to działa.

19:50, antekwielki , Chile
Link Komentarze (2) »
środa, 12 grudnia 2012
W drodze do Patagonii - Cajón del Maipo (2/2)



















23:03, antekwielki , Chile
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 10 grudnia 2012
W drodze do Patagonii - Cajón del Maipo (1/2)

Już za kilka dni uciekam na południe.
Jednakże ostatni weekend spędziłem poza stolicą Chile w miejscu zwanym Cajón del Maipo (potężna dolina na południe od Santiago), a dokładnie w Termas del Plomo (naturalne wody termalne) usytuowane na wysokości 3000m n.p.m..
Oprócz eksploracji rejonu, ze szczególnym uwzględnieniem okolicznych gór, poddany został testowi samochód Nissan Pathfinder, który przez następne kilka miesięcy będzie moim głównym środkiem transportu.
Na cześć nowego nabytku, opróżniona została butelka chilijskiego wina.



















21:21, antekwielki , Chile
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 03 grudnia 2012
W drodze do Patagonii - Santiago.

Po długiej podróży przyszedł czas na krótki odpoczynek.
Dojechałem do Santiago, gdzie planuję małą reorganizację. Na razie nie będę zdradzał planu działania.
Jeszcze przez jakiś czas będę zmuszony posiedzieć tutaj, zanim wyjadę na południe.
Ciągnie mnie już do tych rozległych przestrzeni, przebrania się w ciuchy outdoorowe, zarzucenia plecaka na ramiona i działania w górach, na lodowcu i wodzie.
Ale jeszcze muszę trochę poczekać i ubrać się w cierpliwość.







00:49, antekwielki , Chile
Link Komentarze (1) »
czwartek, 03 maja 2012
Chilijskie potrawy.

La pichanga caliente, czyli danie serwowane na gorąco.
Kawałki wołowiny, kurczaka, kiełbasy, ogórka konserwowego, jajka i co kto lubi, przysypane frytkami i roztopionym żółtym serem.
Świetny posiłek imprezowy.









Curanto, czyli do wielkiego garnka wrzucamy kawałki mięsa, ziemniaki, owoce morza i gotujemy to wszystko razem.
Te wszystkie produkty później jemy, a wywar pijemy jak bulion.
Najlepszy posmak curanto osiągnie następnego dnia, kiedy to smaki się przegryzą.







14:35, antekwielki , Chile
Link Dodaj komentarz »
stat4u